• Wpisów:6
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:7 lata temu, 18:30
  • Licznik odwiedzin:1 047 / 2650 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Moja kochana wróciła.
Wczoraj wieczorem.
Bul tak mi cudownie ulżyło kiedy przyszłaś... Tak cudownie ulżyło...

Tandaredei.!
 

 
Tak, masz racje kocham Cię. Kocham Cię całą sobą. Ale co z tego. Nie nie znamy się, Nie wiem jak wyglądasz, nie wiesz jak wyglądam ja. Może to i lepiej? Lepiej nie widzieć niektórych rzeczy. Tak jest łatwiej żyć.
Oh wybacz, nie przedstawiłam się możesz mi mówić Luka.. Bo widzisz ja jestem złym snem. Ja przychodzę rzadko. Nie lubisz mnie. Bo przyspieszam Ci puls, pluje na twe czoło, przeze mnie rzucasz się po łóżku, chcesz mnie odpędzić. Ale ja zawsze będę z Tobą mój mały. Zaprosiłeś mnie kiedyś, dawno temu. Twoje pierwsze wcielenie. Bardzo je kochałam. Było dla mnie wszystkim.Zginełam dla Ciebie, oddalam swój dar. Swoje życie. Wiesz jak miałeś na imię? Nie pamiętasz? To zabawne, ale ja też. To było tak dawno. Tyle razy zmieniałeś już swe imię. Nie doceniłeś tego że umarłam dla Ciebie. Szybko odnalazłeś sens życia w ramionach innej kobiety. Kochałeś ją. Może mnie nie kochałeś? A może ją też nie kochałes. Kto to wie? Kiedy kochając się z nią nie wyszeptałeś mojego imienia ani nie miałeś obrazu mojego ciała w pamięci poprzysięgłam zemste. Przyżekłam Bogom że będę wracała do Ciebie we śnie przez reszte wszystkich Twoich wcieleń.
Nie miej mi za złe bezimienny. Ja tak bardzo Cię kochałam. Nie, nie mów mi swojego imienia. Tak będzie lepiej. Dla nas obojga mój miły. Dla nas obojga.
Ty też kochasz. To dobra dziewczyna. Będzie Ci z nią dobrze. Dlaczego ja nie mam kolejnego wcielenia? Oh bezimienny bo ja nie szanowałam życia. By ratować Ciebie zabiłam się... Ja tak bardzo Cię kochałam. Nie jestem taka straszna prawda? Powiedz że nie... chce usłyszeć Twoj szept. Ty tak ładnie szeptałeś. Szeptałeś moje imię... tak jak nikt inny nie potrafi... Masz jego glos. Ja go tak bardzo kochalam. Jesteś taki młody, bezimienny. Taki młody... Tyle przed Tobą. Tyle uniesień. Ale i bólu. Każdy cierpi mój mały, każdy cierpi nikogo Bogowie nie oszczędzają. Każdy dźwiga swoją przeszłość. Swoje poprzednie grzechy. Kiedyś tak bardzo lubiłeś wodzić palcem po mojej nagiej skurze... proszę zrób to dla mnie.... teraz....mmmm. Ja go tak bardzo kochałam. Mały jesteś taki młody. Ile masz lat? 17 to i mało i dużo. Kiedy ja go kochałam w wieku 17 lat miałam już za sobą dwa małżeństwa. Oh nie dziw się tak bezimienny. Kochasz ją? Całujesz jak on... jak on kiedy było nam tak dobrze.
Wiesz co zawsze mówił jak się kochaliśmy? Tak, pamiętasz, jej też to mówisz. Ja tak bardzo go kochałam.... Ale on nie kochał mnie. On kochał zawsze tylko ją. Znasz ją bezimienny. Właśnie teraz wtula się w twoje ramię.
 

 
To dziwne.
Najpierw jeś bez opamiętania przez kilka dni, a teraz nie jeść praktycznie w ogóle. Wraca kontrola.
Bulimo a gdzie ty jesteś? Czemu nie przychodzisz? Pszysłas swoją siostrę, anoreksję?
Może i dobrze. Ona też jest dobra.
Stad do mnie mogłeś napisać ten list. Ja bym nie wyjechała. Ja płakałam czytając go. Czy współcześni faceci jeszcze umieją tak pisać, być takimi. tak kochać.

Tandaredei.!
  • awatar abnormalgirl: http://www.swiatobrazu.pl/fotoblog2011/blog/ffexa285/ Zagłosujesz? To dla mnie naprawdę ważne. Dziękuje :**
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
A jak je znajdą?
Jak znjadą niedopałki utopione w wazonie, paczkę vouge w szafce?
Co wtedy będzie. stwierdzą że nadal jesten głupia. Może i tak.
Palenie szkodzi? Najprawdopodobniej.
Dlaczego palę? Bo jest fajnie.
Co bym zrobiła żeby Cię ztrzymać? Wszystko.


Tandaredei.!
 

 
Jak mi Cię strasznie brakuje...
Bulimio, kochana moja kurwo. Dlaczego mnie zostawiłaś?!
Dlaczego już Cię ze mną nie ma. Dlaczego kiedy nachylam się nad wanną, wkładam dwa palce ty nie przychodzisz? Dlaczego pozwoliłaś mi...jeść?
Nawet nie wiesz jak za Tobą tęsknie...
Wróć do mnie.


Tandaredei.!
 

 
Jak zacząć? No chyba najlepiej od początku. Ale gdzie ten początek jest? Z punktu widzenia medycznego wtedy kiedy dwoje ludzi różnej płci kocha się tzn. wymienia płyny i zapomni użyć prezerwatywy.
A psychicznie? Czy naszym początkiem jest moment kiedy zygota się dzieli, czy jak zaczynamy rejestrować pierwsze dźwięki, obrazy?
Kiedy jest ten początek?
Początek jest teraz i tu.


Tandaredei.!